PrzegladPrasy / "Puls Biznesu" Wydatki prezesów pod okiem ministra
Szefowie spółek Skarbu Państwa nie wynajmą sobie mieszkania za więcej niż 2 tysiące złotych, ale firma zapłaci za ich studia - pisze "Puls Biznesu". Gazeta wyjaśnia, że Ministerstwo Skarbu Państwa zamierza tak zmienić rozporządzenie w sprawie szczegółowego wykazu świadczeń dodatkowych, by ograniczyć szefom spółek wydatki na wynajem mieszkań i samochodów służbowych. Według projektu koszt wynajmu mieszkania służbowego przez członka zarządu zamieszkującego w odległości nie mniejszej niż 50 kilometrów od siedziby spółki ma zostać ograniczony do 2 tysięcy złotych. Za tę kwotę, jak czytamy w "Pulsie Biznesu", można wynająć dobrze urządzone mieszkanie na przykład w Morągu, ale w Warszawie jest z tym o wiele trudniej. Resort chce również ograniczyć do 5 tysięcy złotych miesięczny koszt udostępniania samochodu służbowego do użytku prywatnego, co ma ograniczyć nadmierne wykorzystywanie firmowych aut do prywatnych celów. Ministerstwo zamierza za to umożliwić szefom spółek zwrot kosztów szkoleń studiów wyższych. Szczegóły na ten temat w "Pulsie Biznesu". "Puls Biznesu"/kl/MagM
Platforma Obywatelska ma przewagę 2 punktów procentowych nad PiS - wynika z najnowszego sondażu, opublikowanego w "Gazecie Wyborczej". Dziennik komentuje, że do tej pory, od czasu zatrzymania Janusza Kaczmarka to partia Kaczyńskiego poprawiała notowania, a na początku września była na prowadzeniu. Teraz na PO głosować chce 34 porcent respondentów, na PiS zaś 32 procent - pisze gazeta. Ujawnienie nagrania z wykładu Aleksandra Kwaśniewskiego w Kijowie nie zaszkodziło LiD - koalicja lewicy i demokratów uzyskała swój drugi najlepszy rezultat w historii. LiD może liczyć na głosy 16 procent ankietowanych. "Gazeta Wyborcza" sugeruje, że może to być efekt atmosfery przed debatą Aleksandra Kwaśniewskiego z Jarosławem Kaczyńskim. Według sondażu do Sejmu ma jeszcze szansę wejść PSL, który balansuje na progu 5 proc. Poza parlamentem znalazłyby się natomiast Samoobrona i LPR, które są popierane przez 3 procent badanych. Sondaż PBS dla "Gazety Wyborzcej" i "Polityki" przeprowadzono w dniach 27-29 września na próbie 1050 osób. "Gazeta Wyborcza"/kl/MagM
"Gazeta Wyborcza" pisze, że białostoccy nadleśniczowie dostali 24 godziny na to, aby zebrać podpisy pod listami poparcia dla trzech kandydatów PiS na senatorów z Podlasia. Prośbę mieli otrzymać od swojego dyrektora, którego z kolei prosić miał o to Krzysztof Putra. W poniedziałek 23 września dyrektor Białostockiej Dyrekcji Regionalnej Lasów Państwowych Piotr Zbrożek rozesłał e-mailem do wszystkich podległych nadleśnictw prośbę o zbieranie podpisów pod listą z trzema podlaskimi kandydatami PiS do Senatu: obecnym wojewodą Bohdanem Paszkowskim, jego poprzednikiem Janem Dobrzyńskim i Janem Szafrańcem. Zaznaczył, że listy trzeba przywieźć do Dyrekcji najpóźniej następnego dnia. Dyrekcja w Białymstoku, jedna z 17 dyrekcji Lasów Państwowych, zarządza 32 nadleśnictwami w północno-wschodniej Polsce. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" dyrektor Zbrożek przyznaje, że prośba wyszła z samej góry podlaskiego PiS, od wicemarszałka Senatu i lidera tej partii w województwie Krzysztofa Putry. Wicemarszałek miał poprosić dyrektora o pomoc. Zbrożek uważa, że nie ma w tym nic zdrożnego. Mówi, że nie odmówiłby nikomu ani z lewicy, ani z prawicy. Więcej w "Gazecie Wyborczej". "Gazeta Wyborcza"/kl/MagM
"Życie Warszawy" pisze, że prywatne szkoły policealne oferują naukę w zawodach medycznych niezgodnie z prawem. Gazeta wyjaśnia, że szkoły te wprowadzają w błąd słuchaczy i nadają im tytuły zawodowe, których nie ma. Jak dowiedziało się "Życie Warszawy" do ministerstwa zdrowia napływa coraz więcej informacji i skarg na oferty edukacyjne szkół: Centrum Nauki i Biznesu Żak, Profesja - Centrum Kształcenia Kadr, Wielkopolska Szkoła Medyczna i AP Edukacja. Opisywana przez dziennik szkoła Profesja, która ma swoje oddziały w 25. miastach, zachęca do kształcenia na kierunku "pomoc farmaceutyczna". Problem w tym, że taki zawód nie istnieje - podkreśla "Życie Warszawy". Dodaje, że środowisko farmaceutyczne jest poważne zaniepokojone. Szkoła chwali się bowiem, że osoby po tym kierunku znajdą pracę między innymi w aptece. Jednak jak zapewnia dolnośląska izba aptekarska nie jest to prawdą, gdyż do w ykonywania czynności fachowych w aptece uprawnieni są wyłącznie magistrowie i technicy farmacji. Wszystkie wymienione przez gazetę szkoły nie mają uprawnień szkół publicznych, a więc resorty edukacji i zdrowia nie mają wpływu na ich program nauczania. Jedyne, co mogą, to ostrzegać słuchaczy - pisze "Życie Warszawy". ŻW/MagM